środa, 4 lutego 2015

Be happy!

          Dlaczego za każdym razem, kiedy mamy okazję coś osiągnąć, coś zdobyć-rezygnujemy? Dlaczego, kiedy mamy okazję się wypowiedzieć wolimy spuścić głowę w dół i siedzieć cicho? Dlaczego wolimy patrzeć z podziwem na sukcesy innych niż sami być inspiracją i motywacją? Mogą paść jeszcze miliony podobnych pytań, a prawdziwej, SENSOWNEJ odpowiedzi-żadnej.
          Obserwuję na co dzień wiele osób. Z wieloma z nich zdarza mi się przeprowadzać podobne rozmowy. Za każdym razem słyszę ''wstydzę się'', ''bo jak mi nie wyjdzie to będą się śmiać'', ''bo pewnie i tak mi się nie uda'' i po prostu nie mogę uwierzyć jak ogromny wpływ mają na was inni ludzie. Jasne, opinia niektórych osób jest ważna, ale tych, którzy są Ci bliscy i tych, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej. Na świecie są miliardy ludzi, a każdy z nich ma odmienne zdanie. Dlaczego więc tak wiele osób potrafi zaryzykować,zyskując tym znacznie więcej,a Ty wciąż nie masz odwagi? Po drodze zawsze napotkamy ludzi, którzy będą rzucać nam kłody pod nogi. Naszym zadaniem jest ignorowanie ich i dążenie do własnych,wyznaczonych przez siebie celów. Przejmując się opinią przypadkowych osób nie zdziałamy NIC,dlatego odważ się i pokaż swoją drugą,prawdziwą twarz. Tą, która nie boi się innych. Tą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, bo wszystko jest możliwe, jeśli się tylko chce. Udowodnij, że nie jesteś kolejną osobą, która czeka na błędy kogoś innego. Ktoś inny nie istnieje, liczysz się tylko Ty i nikt więcej. Nie porównuj się do reszty. Nie ma ludzi lepszych i nie ma ludzi gorszych. Są tylko ludzie szczęśliwi i nieszczęśliwi, a Twoim zadaniem jest robienie tego co kochasz, by móc głośno powiedzieć ''JESTEM SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM''. Przecież nie chcesz przez cały czas żyć w cieniu kogoś, kto właśnie kradnie Twoje marzenia, bo miał odwagę zrobić krok do przodu.
Przyznaj się sam przed sobą, ile razy chciałeś coś zrobić, ale zrezygnowałeś, bo bałeś się opinii innych?
Widzisz ile się tego nazbierało?Ale dziś zaczniesz to zmieniać. Kiedy skończysz czytać ten post, weź zeszyt,kartkę..cokolwiek i zapisz listę rzeczy, które chciałbyś zrobić. Nie musisz się spieszyć, spokojnie dąż do zrealizowania swoich celów i swoich marzeń. Nie wyszło za pierwszym razem? Trudno! Próbuj aż do skutku,bo uwierz mi-warto.
          Mam nadzieję, że wszystko co tu przeczytałeś skłoniło Cię do głębszych przemyśleń i,że od teraz nie zmarnujesz już ani jednego dnia na ''ukrywanie się''. Jestem z Tobą i trzymam za Ciebie kciuki!:)

poniedziałek, 2 lutego 2015

CELLULIT - co to i jak z tym walczyć?

        Zmora większości kobiet CELLULIT. Co to tak właściwie jest,jak z tym walczyć i dlaczego dopada akurat kobiety a nie mężczyzn?
          Cellulit (tzw.skórka pomarańczowa) jest to nic innego jak nieprawidłowo rozmieszczona tkanka tłuszczowa, objawiająca się nierówną i pofałdowaną skórą z widocznymi wpukleniami. Cellulit najczęściej atakuje powierzchnie ud, pośladków i ramion. Występuje głównie u kobiet, ze względu na nadmiar estrogenów w organizmie.
Wyróżniamy trzy stadia cellulitu.
  •     Stadium I - Skóra jest nieco napięta, a cellulit można dojrzeć dopiero gdy część jej schwytamy/uszczypniemy. 
  •     Stadium II - Cellulit jest już widoczny bez szczypnięcia skóry, jednak tylko w pozycji stojącej.
  •     Stadium III - Cellulit jest widoczny w każdej pozycji, w każdym świetle a skóra jest wyraźnie obrzęknięta. 
Wyróżniamy także dwa rodzaje cellulitu.
  •    Wodny - Pojawia się przez zatrzymywanie się wody w organizmie. Powodem tego zazwyczaj jest zbyt duża ilość soli w codziennym jadłospisie i zbyt mała ilość wypijanych płynów.
  •    Tłuszczowy - Pojawia się u osób otyłych, lub takich które w bardzo szybkim tempie nabrały kolejnych kilogramów.
Jak walczyć z cellulitem?
Cellulit nie jest łatwym przeciwnikiem. Przy każdym małym potknięciu wraca do nas jak bumerang. Jednak zawsze lepiej jest walczyć i w końcu wygrać niż siedzieć i liczyć na cud.
  1. Wprowadź odpowiednią dietę. Ogranicz potrawy smażone na rzecz pieczonych lub gotowanych. Słodycze zastąp owocami, a fast foody zastąp tymi robionymi samodzielnie w domu, w nieco zdrowszy sposób. Tłuste mięso zamień na ryby, a napoje gazowane na wodę lub soki własnoręcznie wyciskane. Ogranicz sól do minimum, zacznij używać ostrych przypraw i przede wszystkim polub warzywa!
  2. Zacznij się ruszać. Nie ma osoby, która nie znalazłaby 30-40 minut na trening. Bieganie, pływanie, rolki czy rower na pewno pozytywnie wpłyną na wygląd Twojej skóry.
  3. Używaj kremów antycellulitowych i rób peelingi. Same w sobie nic nie zdziałają. Jednak w połączeniu z odpowiednią dietą i nawet najmniejszą aktywnością fizyczną mogą pozytywnie Cię zaskoczyć.Zdecydowanie najlepszym peelingiem jaki znam jest peeling kawowy (zmieszaj zmieloną kawę z żelem pod prysznic, szczyptą soli i cynamonem. Nałóż na skórę zaatakowaną cellulitem, potrzymaj 10-15 minut i zmyj zimną wodą).
  4. Zacznij robić masaże. Bańki chińskie, naprzemienne polewanie się raz ciepłą raz zimną wodą, body wrapping(owijanie się folią spożywczą), czy masaż szorstką gąbką są rewelacyjne w walce z cellulitem. 
  5. I najważniejsze - DAJ SOBIE TROCHĘ CZASU. Nie lataj jak dzika od lustra do lustra szczypiąc się raz z jednej, raz z drugiej strony. Efekty pojawią się na 100% tylko musisz być cierpliwa! :)
Trzymam mocno kciuki :)

PS. Przy okazji chciałabym wam polecić niesamowitą książkę Beaty Pawlikowskiej o podświadomości i nastawieniu do życia. Dzięki niej można zrozumieć wiele przeróżnych zachowań i pomóc sobie znaleźć szczęście. Książka trafiła do mnie w stu procentach, więc na prawdę polecam!


sobota, 24 stycznia 2015

Got me looking so crazy :D

          Już na samym początku chcę podziękować Nikoli P. za stworzenie całkiem nowego wyglądu mojego bloga. Od razu spodziewałam się świetnych efektów, ponieważ Nikola również prowadzi bloga, którego sama zaprojektowała. Ponadto ma Ona świetny gust i fantastycznie się ubiera co z pewnością wam na nim pokaże, dlatego zapraszam - www.nickyjxo.blogspot.com  
        Dziś, przygotowałam dla was outfit, który bez kurtki zdecydowanie nie jest na tą porę roku! Jednak bardzo chciałam pochwalić się wam już moimi nowymi ubraniami i mimo niezadowalającej pogody wybrałam się tak na zdjęcia:D Spodnie z wysokim stanem od teraz będą już zawsze moim must have w szafie. Nie dość, że są wygodne i idealnie się dopasowują to jeszcze optycznie wydłużają nogi. Z zakupu butów również jestem bardzo zadowolona i  mimo tego, że nie należą one do tych najwygodniejszych to nadrabiają swoim wyglądem. Nadają elegancki wystrój każdej stylizacji i dla takiego efektu warto się trochę poświęcić.
        










 Zdjęcia: Karolina B.


 Bluzka - H&M
Spodnie - Bershka
Buty - Deezee
Zegarek - Geneva


niedziela, 18 stycznia 2015

Żeby piękną być!

          Niedoskonałości - jak sobie z nimi radzić? Czy aby ożywić swój wygląd, trzeba nakładać tony ''tapety''?
         Wiele osób chwali u mnie gładką i czystą cerę, uważając przy tym,że nigdy nie spotkałam się z tymi małymi, niechcianymi intruzami. BŁĄD. Jeśli na mojej twarzy faktycznie trudno dostrzec jakieś zmiany to jestem idealnym przykładem na to,że wystarczy delikatny makijaż aby wszystko świetnie zatuszować.
         Nigdy nie lubiłam mocnych makijaży. Za każdym razem kiedy używałam pudru, czy różnych innych,  niepotrzebnych kosmetyków czułam,że się ''duszę'',a ponadto przez to nabawiłam się dużych problemów ze skórą i przez długi czas nie mogłam się z nimi uporać. Pozbyłam się tego świństwa - pudru -  raz na zawsze.
  • Oczyszczanie twarzy
Możecie się poczuć zawiedzione, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie używam niczego poza spirytusem i kremem nivea. Dużo razy próbowałam używać toników, peelingów, żeli - nic nigdy mi nie pomagało, dlatego spróbowałam najłatwiejszej metody. Każdego wieczora przemywam twarz wacikiem nasączonym spirytusem, opłukuję wodą i smaruję kremem, Efekty zauważyłam po zaledwie kilku dniach. 
UWAGA. Spirytus bardzo wysusza skórę, dlatego należy później nawilżyć ją kremem.
  • Makijaż

Nie przywiązuję bardzo dużej wagi do makijażu, dlatego tych kosmetyków nie posiadam za dużo, a każdy z nich jest w bardzo przystępnej cenie. Jak wspomniałam wyżej - preferuję delikatny makijaż, dlatego żal byłoby mi wydawać pieniądze na drogie kosmetyki, które prawdopodobnie i tak leżały by gdzieś na dnie szuflady. 
  1. Multifunkcyjny, antybakteryjny krem BB Under Twenty w odcieniu 02 (ok.15zł)- równomiernie nawilża, matuje, wygładza skórę, maskuje niedoskonałości, wyrównuje koloryt skóry i najważniejsze: nadaje naturalny wygląd. Nie zamieniłabym go na żaden inny!:)
  2. Tusz do rzęs Rimmel Scandaleyes Flex (26,99zł) - Zdecydowanie mój faworyt. Nadaje objętość i elastyczność rzęs. Bardzo mocno je pogrubia, nadając im przy tym piękny, intensywny, czarny kolor.
  3. Eyeliner-Marker Art Professional Make-up Eveline (11zł) - Eyeliner w markerze jest na prawdę bardzo wygodny i prosty w użyciu. Ponadto jest niezwykle trwały i wodoodporny. Nie rozmazuje się tak jak niektóre ''wodoodporne'' tusze i nie kruszy. 
  4. Kredka do oczu Mini-Me eye liner Miss Sporty 050snow (8zł) - Czasem zamiast kresek czarnym eyelinerem (choć ich też nie maluję bardzo często) robię je białą kredką. Zauważyłam,że wtedy optycznie oko wydaje się większe. Kredki tej nie trzeba temperować, ponieważ ma wykręcane opakowanie. Jest miękka i dobrze się rozprowadza.
  5. Róż do policzków Wibo w kulkach (16zł) - Jestem strasznie zadowolona z tego kosmetyku! Nadaje skórze świeżości i efektu naturalnego rumieńca. Pasuje do każdego rodzaju skóry. Świetnie się rozprowadza i nie pozostawia smug. Róż nakładam specjalnie przeznaczonym do tego pędzlem firmy Elite (28zł), którego włosie jest wystarczająco miękkie i bardzo delikatne. Uwielbiam go!
          I oto cały sekret mojego wyglądu. Jeżeli macie jakieś pytania czy sugestie, odsyłam na aska (link u góry). :):)